Strona Organizacji 

Polonijnych w Norwegii 

Ilu nas ogląda ?    

Strona główna

Organizacje Polonijne

Ważniejsze adresy

Informacje

Kalendarz Imprez 

Nasze Forum 

Wielka Encyklopedia Polonii świata


postmaster@pl-oslo.no


§§§      Potrzebujesz pomocy prawnej ?

            Skorzystaj z oferty Kancelarii Adwokackiej Klřvfjell AS

              (informacja po polsku i po norwesku)  (informasjon pĺ polsk og pĺ norsk)


Koncert z okazji 25. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r.

Ambasada RP w Oslo upamiętniła 25. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 koncertem, który odbył się 12 czerwca 2014 r., w jednej z najpiękniejszych sal koncertowych Gamle Logen w Oslo. 

Wystąpił zespół Wojciech Karolak Trio - ikona polskiej muzyki. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po występie: Haakon Sandřy, Wojciech Karolak, Janina Januszewska-Skreiberg, Nils Skreiberg, Dorka Cychowska i Beata Mohebi.

 

 

 

Przy rzeńbie Edvarda Griega - Beata Wasażnik, Małgorzata Mrozińska-Kruk, Janina Januszewska-Skreiberg i Antoni Kępiński.

 

                                                    

Fot. Michał Wasażnik

 

 

 


 

 22. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Oslo       Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Oslo

 

http://www.wosp.org.pl/archiwum/trzeci_final_w_oslo

 

 

 

    

(Fot: Maciej Ciara i Michał Wasażnik)

                             ADAM ZWIERZYńSKI - SZCZęśLIWY NABYWCA KSIążKI “SERCEM W DWóCH KRAJACH” (700 kr.) z okazji Wielkiego Finalu WOśP w Oslo w 2014 roku

 

Więcej na stronie Ambasady RP w Norwegii


 

             

 

 

 

 

 

 

  1- "Klikk" po prospekt w formacie pdf

 

  2 - Recenzja prof. Witolda Wołowskiego - Miesięcznik"Teatr", Warszawa, październik 2013, nr 10 (pdf)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


     


 

Zdjęcia z  promocji książki w Muzeum Miasta Gdyni w dniu 11 września br . 

"Była to jedna z najbardziej udanych imprez tego typu u nas, bardzo miło było nam Panią gościć" .

(Ewa Szymańska, Adiunkt - Muzeum Miasta Gdyni) 


Spotkanie autorskie w Muzeum Kinematografii w Łodzi - 26 września 2013 r. 

  http://www.kinomuzeum.pl/images/wystawy/janka3.jpg  C:\DOCUME~1\Andrzej\USTAWI~1\Temp\7zE16A.tmp\008.jpg   

Powitanie autorki książki “Sercem w dwóch krajach” przez Dyrektora Muzeum Kinematografii Mieczysława Kuźmickiego.  Worek podróżny Bogumiła Kobieli, ofiarowany Muzeum przez autorkę książki. Prezentuje go prowadzący spotkanie Janusz Wiśnioch. Prominenci spotkania: w drugim rzędzie z prawej w czerwonej marynarce Dyr. Teatru Wielkiego - Opery, oraz Teatru Jaracza w Łodzi, Wojciech Nowicki - obok, Naczelny Architekt Miasta Łodzi, Jakub Wujek.

 

  

 Dyrektor Muzeum Kinematografii w Łodzi, Mieczysław Kuźmicki i Jego “prawa ręka” Magda Bladowska na tle rzeźby Jerzego Radziwiłowicza z filmu reż. Andrzeja Wajdy “Człowiek z marmuru” i “Człowiek z żelaza” podczas prezentacji książki SERCEM W DWóCH KRAJACH.

 

 

 


Spotkanie autorskie w Warszawie - Zespół Szkół im. Bohaterów Narviku  24 września 2013r.

http://narwik.vdl.pl/narwik/readarticle.php?article_id=16


Promocja książki JJS w Teatrze Wielkim OPERA w Warszawie 7 października 2013 roku.

 

Spotkanie prowadziła Grażyna Torbicka (na zdjęciu z lewej)

 

 

na zdjęciu: prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z prof. Tadeuszem Olszewskim - organistą w kościele ss. Wizytek.


List Prezesa Zarządu 
Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi
w Laskach 


    Książka „Sercem w dwóch krajach – norwesko-polskie pejzaże kulturalne” Janiny Januszewskiej-Skreiberg to szczególny most łączący Polskę i Norwegię na gruncie kultury tak różnych dwóch narodów. Autorka urodzona w Polsce kocha to wszystko co dobre cechuje Jej ojczyznę pochodzenia, ale równocześnie kocha Norwegię, w której spędziła większość swego pracowitego życia. Ona jednak nie musi wybierać kogo bardziej kocha – Polskę, czy Norwegię. Obydwa te kraje wypełniają Jej serce i chce się tą miłością podzielić z czytelnikiem.
    Janeczkę, tak zwykliśmy Ją nazywać, poznałem w Beitostřlen podczas zawodów narciarskich niewidomych, organizowanych przez niezapomnianego Erlinga Stordahla, człowieka, którego celem było przywrócenie niewidomym poczucia wolności w zetknięciu z przyrodą. Janeczka była naszą tłumaczką, instruktorką i przede wszystkim serdecznym przyjacielem o gorącym otwartym sercu. Była wszędzie: na trasie podczas biegów narciarskich, na spotkaniach towarzyskich i przy rozwiązywaniu problemów osobistych naszej polskiej grupy. Można było zawsze liczyć na Jej pomoc.
Z radością przyjąłem informację, że ukazała się w Polsce jej książka „Sercem w dwóch krajach”. W niezwykle ciekawych wywiadach z takimi luminarzami kultury, jak : Krzysztof Zanussi, Andrzej Wajda, Krzysztof Kieślowski i inni, nawet my żyjący w Polsce dowiadujemy się wiele niezwykłych rzeczy, a cóż dopiero czytelnicy w krajach legendarnych wikingów. Autorka potrafi w sposób sobie właściwy skracać dystans w rozmowie z „wielkimi”. Jej kontakt z ks. Janem Twardowskim uwieńczony specjalnym wierszem poety, mówi sam za siebie.
    Książka Janiny Januszewskiej-Skreiberg w 2007 r. ukazała się w języku norweskim, a obecnie polskie wydanie jest jak dowiadujemy się ze wstępu w wersji rozszerzonej. Ileż zatem z tej książki dowiedzieli się Norwegowie o kulturze polskiej, podobnie jak my – o kulturze norweskiej. Dzięki za to droga Janeczko.
    Niezwykle ucieszyły mnie rozdziały poświęcone powstaniu warszawskiemu i bitwie o Narwik. Niestety, ludzka pamięć jest krótka. Wiele osób w Polsce nie pamięta, że Polacy walczyli w Norwegii w drugiej wojnie światowej, a myślę, że jeszcze więcej Norwegów nie wie, że w 1944 r. u nas miało miejsce powstanie warszawskie, w którym zginęło blisko 200 tysięcy osób.
    Ucieszyło mnie zaproszenie na promocję książki Janiny Januszewskiej-Skreiberg w Operze Narodowej w Warszawie w dniu 7 października 2013 r. Trzeba tę książkę promować, bo posiada ona ogromne walory kulturoznawcze zbliżające dwa narody: norweski i polski. Przy tym zapis książkowy w epoce Internetu posiada dodatkową wartość, buduje trwały pomnik dla przyszłych czytelników.
    Jeszcze raz dziękuję Ci Janeczko za ten Twój trud.

                                                                                                       /-/ Władysław Gołąb  
________________

BREV FRA FORMANNEN I DET POLSKE BLINDEFORBUNDET I LASKI VED WARSZAWA

    Boken "Med hjertet i to land - norsk-polske kulturlandskap" av Janina Januszewska - Skreiberg er en spesiell bro som binder Polen og Norge sammen - broen bygd pĺ grunnen av kulturen til to sĺ forskjellige nasjoner. Forfatteren ble fřdt i Polen og elsker alt som minner om sitt hjemland, men samtidig elsker hun Norge, hvor hun har tilbrakt mesteparten av sitt yrketsaktive liv. Hun trengte ikke ĺ velge hvilket land hun elsker mest - Polen eller Norge. Begge disse landene fyller hennes hjerte og hun řnsker ĺ dele denne kjćrligheten med leseren. 
    Janeczka, som vi pleide ĺ kalle henne, mřtte jeg fřrste gang under Ridderrennet pĺ Beitostřlen, organisert av den uforglemmelige Erling Stordahl, et menneske som hadde som mĺl ĺ gjenopprette en fřlelse av frihet hos de blinde i kontakt med naturen. Janeczka var vĺr tolk, instruktřr, og fremfor alt, en kjćr venn med et varm og ĺpent hjerte. Hun var over alt: ved lřypa under rennet, pĺ sosiale sammenkomster og med pĺ ĺ lřse personlige problemer i vĺr polske gruppe. Man kunne alltid stole pĺ hennes hjelp.
    Jeg ble glad nĺr jeg fikk vite at hennes bok ’Med hjertet i de to land’ skulle utgis i Polen. Blant de meget interessante intervjuer finner vi kulturpersonligheter som Krzysztof Zanussi og Andrzej Wajda, Krzysztof Kieslowski og andre. Vi som bor i Polen, lćrer mye nytt, og utvilsomt vil lesere fra de legendariske vikingenes land ogsĺ ha stor glede av boken. Forfatterinnen har pĺ sin egen mĺte forkortet avstanden til ’de store’ navn. Hennes kontakt med presten Jan Twardowski som ogsĺ skrev et eget dikt til forfatterinen, taler for seg selv.
    Janina Januszewska - Skreibergs bok ble utgitt pĺ norsk i 2007, og nĺ foreligger den i polsk utgave, og ifřlge innledningen, i en utvidet versjon. Nordmenn fĺr vite sĺ mye nytt om den polske kulturen i denne boken, og vi om den norske! Tusen takk for det, kjćre Janeczka.
    Jeg er spesielt fornřyd med kapitlene om Warszawa-oppstanden og slaget om Narvik. Dessverre er menneskets hukommelse kortvarig. Mange mennesker i Polen husker ikke at polakkene kjempet i Norge under andre verdenskrig, og jeg tror at enda flere nordmenn ikke vet at i 1944 begynte Warszawa-oppstanden, som kostet nesten 200.000 mennesker livet.
    Jeg ble glad for invitasjonen til lanseringen av Janina Januszewska-Skreibergs bok ved Nasjonaloperaen i Warszawa, den 7. oktober 2013. Dette er en bok som absolutt har en oppgave – ĺ samle kunnskap om to kulturnasjoner, den norske og den polske. I vĺr internettdominerte tid har en skrevet bok en tilleggsverdi, fordi den bygger et varig monument for framtidige lesere.
    Enda en gang takker jeg deg, Janeczka, for ditt strev.
                                                                                                    / - / Wladyslaw Golab
Boken kan fĺs pĺ Cinemateket i Filmens Hus, Dronningens gt. 16, 0152 Oslo


 

 

Przy ławeczce ks. Twardowskiego 

 

Krystyna Konecka napisała pieękne liryki pt: “Ogrody Szekspira” z którymi jeździ po Polsce w 450-tą rocznicę urodzin najwiekszego dramaturga wszechczasów.

 


Spotkanie autorskie w Poznaniu 9 października 2013 r. - wersja audio ze spotkania (nadeslal Adrian Nikiel):   http://www.legitymizm.org/multimedia-sercem-w-dwoch-krajach


Link do artykułu o spotkaniu z Janiną Januszewską-Skreiberg w Ostrzeszowie 10 października 2013 r. 

http://www.radiosud.pl/ostrzeszow-sercem-w-dwoch-krajach,5050.html



 

Z OSLO        ( Miesięcznik ODRA - październik 2013 r. )

 

Janina Januszewska-Skreiberg 

 

28 maja 2013 roku  to historyczny dzień dla Oslo i Norwegii. Po przeciągających dyskusjach postanowiono wreszcie, w 150. rocznicę urodzin Edvarda Muncha (1863-1944), że w latach 2017-2018 stanie nieopodal Opery, w Bjřrvika, muzeum „Lambda”. Będzie to gmach liczący aż dwanaście pięter, z czego pięć zostanie przeznaczonych na dzieła samego Muncha. Budynek ten, zwycięzca międzynarodowego konkursu architektonicznego z 2009 roku, został zaprojektowany  przez hiszpańską firmę Herreros Architectos.

    W czerwcu otwarto – jednocześnie w dwóch galeriach w Oslo: Narodowej i Muzeum Muncha – wystawę rocznicową Munch 150. Jest to unikatowa, najbardziej kompleksowa prezentacja sztuki malarza, jaka kiedykolwiek została udostępniona zwiedzającym. Zawiera oczywiście najważniejsze dzieła ze wszystkich okresów życia artysty, a jest podzielona między owe dwa muzea: prace z 1882-1903 pokazano w Galerii Narodowej (Nasjonalgalleriet), zaś prace z 1904-1944 w Muzeum Muncha (Munch-museet). Prezentowane płótna zostały wybrane z własnych muzealnych zbiorów obu placówek, uzupełnionych pożyczkami od instytucji publicznych i prywatnych osób w Norwegii i za granicą. Wystawa demonstruje w widoczny sposób oryginalny wkład Muncha w nowoczesne europejskie sztuki wizualne.

    Malarz tworzył swe dzieła przez ponad sześćdziesiąt lat: od debiutu na początku 1880 roku aż do śmierci w 1944 roku. Przez cały okres twórczości zachował, jak podkreślają teoretycy sztuki, świeże i innowacyjne podejście do tworzywa; jego obrazy inspirowały, zachwycały i dalej zachwycają kolejne pokolenia. W sumie w obu placówkach wystawiono około 220 obrazów i 50 prac na papierze.  

    Zwiedzający mogą obejrzeć najbardziej znane płótna, ale także niektóre mniej znane eksponaty obrazujące twórczość artysty. Ekspozycja Munch 150 czynna jest do 13 października 2013 roku. Zrobiono z wystawy film, który jest pokazywany na całym świecie, także w Polsce.

    Otwarcia tej największej ekspozycji, jakiej doczekała się w swych dziejach ostatnich 60 lat Norwegia, dokonała tutejsza minister kultury Hadia Tajik w Nasjonalgalleriet i Munch-museet w Oslo. Do końca czerwca wystawę, która będzie czynna do połowy października, odwiedziło ponad milion zwiedzających z kraju fiordów i ze świata. Wystawę można też podziwiać w sieci pod adresem:  www.munch150.no .

    A na dodatkową zachętę, tekst  Muncha związany ze słynnym Krzykiem (1892), w moim wolnym tłumaczeniu – po raz pierwszy publikowany w języku polskim:

 

Szedłem drogą z dwoma przyjaciółmi

– słońce zaszło – Wypełniło mnie jakieś zasmęcenie –  Niebo stało się nagle krwisto-czerwone –

Zatrzymałem się, wsparłem o balustradę,

byłem śmiertelnie wyczerpany –

popatrzyłem na płomienne chmury,

które wisiały jak krew i miecz

nad niebiesko-czarnym fiordem i miastem –

Przyjaciele moi poszli dalej – ja stałem tam

drżąc ze strachu –

poczułem wielki, niewygasający krzyk

przeszywający naturę.

 

  Janina Januszewska-Skreiberg 

 


 

KATARZYNA BZOWSKA

Prasowite zdziwienia

Dziennik Polski, Londyn, 7 października 2013 r.

Z Norwegii do Polski (i z powrotem)

Są ludzie, na których zawsze patrzę z ogromnym podziwem, bo mają te wszystkie cechy, których mnie brakuje: niespożytą energię, zdolności organizacyjne, umiejętność bycia wszędzie tam, gdzie być warto. Znają wszystkich i wszyscy ich znają, a przy tym mają szerokie zainteresowania i prawdziwe pasje. To ludzie w wielu sytuacjach niezastąpieni. Mówi się o przedstawicielach tego gatunku często człowiek-instytucja.

              Co wiemy o Norwegii? Właściwie niewiele: fiordy, renifery, Eskimosi, bitwa pod Narwikiem. Bardziej wyrafinowani znawcy kultury dodadzą: Henrik Ibsen, Edvard Munch, August Strindberg, Dagny Przybyszewska. No i jeszcze Pokojowa Nagroda Nobla, o której przypominamy sobie raz na rok, zastanawiając się, co też szacowne grono miało namyśli przyznając ją właśnie tej, a nie innej osobie. Podejrzewam, że wiedza Norwegów o Polsce jest równie wyrywkowa i przypadkowa.

Janina Januszewska-Skreiberg w tym miejscu zapewne zaprotestowałaby: związki między naszymi krajami są znacznie ściślejsze, a wpływ kultury polskiej na norweską znacznie większy niż się wydaje. Ta mieszkająca od przeszło czterdziestu lat w Norwegii warszawianka jest niestrudzonym detektywem tych właśnie powiązań. W norweskich czasopismach publikuje artykuły poświęcone współczesnej kulturze polskiej, informuje też czytelników polskich, o tym, co się dzieje w norweskiej literaturze i sztuce. Współorganizuje wydarzenia kulturalne inicjowane przez środowiska polskie i norweskie. Przez wiele lat pisała także do ,,Dziennika Polskiego” o polskich wydarzeniach w Norwegii, ale także o Festiwalach Filmowych w Gdyni, w których co roku uczestniczyła.

Jest jedyną kronikarką i komentatorką, która od kilkudziesięciu lat z niebywałą pasją i wytrwałością buduje mosty między naszymi bliskimi geograficznie, a niekiedy (na szczęście dalece nie zawsze) wciąż egzotycznymi dla siebie nawzajem krajami. Jest świadkiem, często jedynym, spotkań i rozmów, przedstawień teatralnych, po których nic nie pozostaje, jeśli nie zostają w porę przez kogoś opisane, i innych wydarzeń. Wspomina i komentuje. Można bez przesady powiedzieć, że nic, co polskie w Norwegii nie jest jej obce, a o naszej kulturze pisze do norweskiej prasy często i systematycznie. Nie ma w dziedzinie relacji między naszymi krajami konkurencji dla jej pisarstwa – ocenia prof. Lech Sokół, historyk dramatu i teatru, witkacolog, który przez pięć lat był ambasadorem RP w Królestwie Norwegii. No i oczywiście zaprzyjaźnił się z panią Janiną.

              Od miesiąca Janina Januszewska-Skreiberg jeździ po Polsce promując swoją najnowszą książkę Sercem w dwóch krajach. Norwesko-polskie pejzaże kulturalne. Książka ta jest tłumaczeniem z norweskiego, rozszerzonym i uzupełnionym, wydanej w 2007 r. Med. hjertet i to land. Norsk-polske kulturforbindelser. Piszę ,,tłumaczeniem”, a właściwie nie wiem, bo przecież nie znam norweskiego; być może autorka napisała ją całkowicie od nowa. To w pewnym sensie kontynuacja wydanej w 2001 r. jej pierwszej publikacji Od Ibsena do Twardowskiego. Polsko-norweskie pejzaże kulturalne. To zbiór artykułów, wywiadów, felietonów i notatek. Z tej mozaiki dowiadujemy się o wielu ciekawych powiązaniach dotyczących teatru, filmu, literatury, sztuk plastycznych, muzyki, a także… alpinistyki i narciarstwa – dziedzin, które również są pasją autorki. Lista jej rozmówców jest wręcz imponująca: ks. Jan Twardowski, Edward Stachura, Czesław Miłosz, Liv Ullmann, Agnieszka Holland, Krzysztof Piesiewicz, Krzysztof Kieślowski, Kazimierz Kutz, Andrzej Wajda, Jostein Gaarder, Sławomir Mrożek, Jeremi Wasiutyński… I wielu, wielu innych. Dowiadujemy się o tłumaczeniach poezji Wisławy Szymborskiej na norweski i o hołdzie złożonym marynarzom zatopionego przez hitlerowców polskiego kontrtorpedowca ORP Grom przez zespół Grom Plass z Narwiku.

              Kiedy piszę, że Janina Januszewska-Skreiberg ,,jeździ po Polsce” nie jest to żaden eufemizm. Była w Gdyni, Gdańsku, Poznaniu, a także w Ostrzeszowie i Radzyminie. Spotkania z nią odbywają się w znaczących instytucjach kulturalnych, jak Muzeum Kinematografii, czy (dzisiejsze) w Sali Redutowej Teatru Wielkiego w Warszawie, ale też w szkołach, które wybrane zostały w szczególny sposób: wszystkie mają jakiś związek z Norwegią, jak choćby szkoła im. Bohaterów Narviku, Fridtjofa Nansena, czy Przyjaźni Polsko-Norweskiej.

              To książka bardzo osobista, mówiąca przede wszystkim o ludziach, których spotkała, wydarzeniach, w jakich brała udział, ale także o tym, co opowiadali przyjaciele i znajomi. Książa pełna anegdot i dygresji, ktoś może powiedzieć, chaotyczna, ale takie było zamierzenie autorki, która mówi, że to książka „haftowana szydełkiem”.

              Mało osób wie, na przykład, że Witold Lutosławski – jak pisze autorka - krążył między Polską a krainą fiordów – okresowo mieszkał w Norwegii, oczarowany jej przyrodą, ciszą i spokojem. Zwierzył mi się też kiedyś, że najlepiej tworzy mu się w zaciszu norweskiej przyrody, gdzie nad rozległym fiordem położona była jego hytta. A za chwilę dodaje: Muzyka Lutosławskiego nie jest grywana w Norwegii często. W latach 1974–1990 jego utwory prezentowano tylko kilka razy – w auli uniwersytetu w Oslo. W 1990 roku Lutosławski wrócił do łask. Sezon koncertowy w Oslo otwarto muzyką Polaka, zorganizowano także trzydniowy festiwal na jego cześć, zwany „Lutosławski – dagene (Dni Lutosławskiego)”, podczas którego publiczność w Oslo mogła podziwiać autora muzyki także w roli dyrygenta, by następnie przejść do wspomnienia tych wszystkich muzyków norweskich, którzy oddali mu hołd po śmierci. Trzeba mieć w domu ogromne archiwum wycinków prasowych, by to wszystko móc opisać.

              I jeszcze jedna refleksja Janiny Januszewskiej-Skreiberg warta przytoczenia, choć tym razem z udzielonego przez nią wywiadu: Kiedyś na punkcie wszystkiego, co polskie, był w Norwegii prawdziwy obłęd. Nieprzerwanie działo się coś ciekawego, zapraszano wielu sławnych artystów z Polski. Przyjeżdżali między innymi tacy ludzie jak Czesław Niemen czy fotografik Marek Karewicz. Niezwykle aktywny był między innymi słynny Club 7 w Oslo. Komunistyczna Polska była dla Norwegów tajemnicza i pociągająca, każdy chciał się o niej czegoś dowiedzieć. W tamtych czasach pisałam o naszym kraju dużo do prasy norweskiej, było ogromne zapotrzebowanie na informacje. Dziś nawet przestałam zabiegać o publikacje.

              Książka, niestety, pozostawia wiele do życzenia od strony graficznej. Jakość zdjęć jest słaba, a okładka... No cóż – chyba postanowiono zaoszczędzić na grafiku z prawdziwego zdarzenia. Wiele współczesnych polskich wydawnictw stara się przede wszystkim o to, by było tanio, a to odbija się na jakości.

              Tytuł może wydać się pretensjonalny, ale jest on zaczerpnięty z wierszyka, specjalnie napisanego dla autorki:  

 

Siostro Janino Kochana z Oslo

Jakie Ciebie licho tak daleko zaniosło

Jedno serce norweskie ma Ciebie na stale –

drugie polskie wzdycha do Ciebie w Warszawie

ks. Jan Twardowski brat porzucony

Warszawa, 15.11.91

 

 

 


LUTOSŁAWSKI W KONSERTHUSET W OSLO

Janina Januszewska-Skreiberg

Uroczystą galę, 18 kwietnia br., w ramach Roku Lutosławskiego ustanowionego przez UNESCO, w Oslo Konserthus otworzyła  kompozycja Arne Nordheima (1931-2010) Adieu, napisana pośmiertnie jako wspomnienie dla swojego kolegi i przyjaciela, w 1994 roku. Natomiast światowej sławy wiolonczelista norweski, Truls Mřrk odegrał jedno z arcydzieł Maestro, Koncert Wiolonczelowy – 1969-70, skomponowany przez naszego Ambasadora Kultury Polskiej specjalnie dla Mścisława Roztropowicza, obrazujący konflikt między jednostką (solista) a zbiorowością (orkiestra) – którym sam Maestro dyrygował, także ze sławnym Trulsem Mřrkiem jako solistą, w 1990 roku. Był to ostatni występ kompozytora przy pulpicie, właśnie w Oslo.  

 

W ramach obchodów, już 7 kwietnia zagrała w Konserthuset utalentowana absolwentka zarówno Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, jak Musikkhřyskole i Oslo, pianistka Aleksandra Soboń. Zaprezentowała Witolda Lutosławskiego - Sonatę na fortepian oraz Bukolik nr 5, dalej Preludia taneczne na klarnet i fortepian (w duecie z amerykańskim klarnecistą Emilio Borghesanem), Fryderyka Chopina - Scherzo h-moll i Mazurka C-dur op.24. W ramach koncertu zorganizowana została gala rozdania nagród z tytułu wyborów Wybitny Polak w Norwegii. Na scenie pojawił się również bardzo znany norweski artysta Lenny Kittilsen.

 

Ostatnio, 5 czerwca 2013 roku Filharmonia Norweska w Oslo – w ramach “Oslo-Filharmoniens Somemerfestival” (Oslo-filharmoników Letni Festiwal) –  wykonala brawurowo “Uwerture Skrzypcowa” z 1949 roku naszego wielkiego Jubilata. 

Jak można się domyślić, koncert został przyjęty z wielkim entuzjazmem, oklaskom nie było końca!

     

Janina Januszewska-Skreiberg

janinajs@getmail.no


 

 

Fr. Chopin i Thomas D.A. Tellefsen

Nakładem wydawnictwa Adam Marszałek z Torunia ukazała się w Polsce książka prof. zw. dr hab. Edwarda Olszewskiego pt : ”Fryderyk Chopin i Thomas Dyke Acland Tellefsen. Polsko – norweskie więzi muzyczne odkrywa pianistka Małgorzata Jaworska z Krakowa i norweskiego Arendal ”. Norweski kompozytor Thomas D.A. Tellefsen był uczniem i przyjacielem Fryderyka Chopina.

Więcej -->


 

Janina Januszewska-Skreiberg

janinajs@getmail.no

MUNCH 150 – Otwarcia największej wystawy jaką Norwegia miała na przestrzeni 60 lat dokonała Miniser Kultury Hadia Tajik w Nasjonalgalleriet i Munch-museet w Oslo w  sobote 1 czerwca o godz. 13.00. Wystawa obejmuje ponad 220 dzieł, w tym też, wypożyczonych z muzeów z całej Skandynawii, a także od prywatnych właścicieli.                Jubileuszowa ekspozycja jest po prostu fantastyczna!

       

Zdjęcia - Nasjonalmuseets fotograf Břrre Hřstland: https://www.dropbox.com/sh/yc33ndkxrk3bl8p/koSPyNlomb    

>> MUNCH 150 <<

Jubileuszowy Rok Muncha 2013

Edvard Munch: Dziewczęta na moście. 
Zdjęcie: © Munch Museum/ Munch-Ellingsen Group/ BONO, Oslo 2012.

Edvard Munch: Dziewczęta na moście. Zdjęcie: © Munch Museum/ Munch-Ellingsen Group/ BONO, Oslo 2012


 

Munch-Weiss-Przybyszewski-Vigeland

Jednym z najważniejszych wydarzeń artystycznych 1995 r. w Polsce była wystawa „Totenmesse. Munch–Weiss–Przybyszewski” w warszawskim Muzeum Literatury (później wystawa dotarła do Muzeum Muncha w Oslo). W zamieszczonym poniżej rozdziale książki „Sercem w dwóch krajach - norwesko-polskie pejzaże kulturalne”, Janina Januszewska-Skreiberg zamieszcza zarówno wiele fascynujących wspomnień z tamtych czasów, jak i interesujących współczesnych polsko-norweskich wątków kulturalnych.

 

Totenmesse

Munch – Weiss – Przybyszewski – Vigeland

 

"Kiedyś marzyć było łatwo. Z szablą na koń i pędziło się bolszewików. A o czym teraz? Gdzieś się skończyły wielkie marzenia. Dla mnie również. Do nowych nie mogę się jakoś nastawić. Mam cały  tłum marzeń, ale wielkiego już chyba nie. A zawodowo? Maluje się dla swojego pokolenia. To nowe weszło już na inne marzenia. I już czegoś innego potrzebuje, także w sztuce. Powiem jeszcze, że marzę tak, aby nie zburzyć swego świata. Za dużo widziałem w życiu zburzonych."

Franciszek „Byk” Starowieyski (1930-2009), jeden z największych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu.

30 tys. ludzi odwiedziło w Warszawie wystawę „Totenmesse. Munch – Weiss – Przybyszewski” (później można ją było oglądać w Muzeum Muncha w Oslo). Ekspozycja była hołdem dla polskiego literata Stanisława Przybyszewskiego, męża Norweżki Dagny Juel, który wywarł duży wpływ na sposób przedstawiania świata przez Edvarda Muncha (1863- 1944) i na jego rozwój artystyczny.

Z kolei w 2013 roku Norwegia – w aranżacji Muzeum Muncha i Muzeum Narodowego – organizuje wielkie obchody 150 rocznicy urodzin malarza, 28 maja 2013 roku  to historyczny dzień dla Oslo i Norwegii. Otóż po ciągnących się wieloletnich dyskusjach, postanowiono wreszcie, w 150. rocznicę urodzin Edvarda Muncha, że w latach 2017-2018 stanie nieopodal Opery, w Bjřrvika, „Lambda” – gmach 40 metrowy z 12 piętrami, w tym pięć pięter na same dzieła Muncha, zaprojektowany na wygrany w 2009 roku międzynarodowy konkurs architektoniczny, przez Hiszpańską firmę Juan Herreros Architectos. Juan Herreros miał cały czas nadzieję, mimo piętrzących się trudności, że jego projekt zostanie zrealizowany.

Przybyszewski był autorem pierwszej książki o Munchu, wydanej po niemiecku w 1894 roku w Berlinie: Das Werk des Edvard Munch – vier Beiträge. Książkę przetłumaczono na angielski, szwedzki i polski.

Munch to znany na całym świecie malarz, zaś Przybyszewski kluczowe nazwisko w historii literatury, ale kim jest ten trzeci – Wojciech Weiss?

Nawet w Polsce był on do czasu wspomnianej wystawy zapomnianym i rzadko wystawianym w galeriach malarzem, za granicą zaś postacią kompletnie nieznaną. Najsilniej zainspirowała go twórczość Muncha – stało się to po tym, jak Przybyszewski, po pobycie w Christianii (obecnie Oslo) i Berlinie, przywiózł do Polski część płócien norweskiego malarza. Wpływy te łatwo udowodnić na warszawskiej wystawie, gdzie 96 obrazów Weissa wisi rama w ramę z dziełami Muncha. Człowiekiem, który odkrył Weissa jako jednego z wielkich polskich malarzy, był nestor wśród polskich krytyków sztuki – Aleksander Jackiewicz. Szczególne zainteresowanie w Norwegii wzbudził zupełnie dotąd nieznany portret Dagny Juel. Weiss urodził się w 1875 roku, a więc trzynaście lat po Munchu, zmarł zaś w roku 1950.

Jest jeszcze jeden malarz, który również bywa nazywany polskim Munchem – omawiany na łamach niniejszej książki Stanisław Wyspiański (1869-1907) namalował w 1899 portret trzydziestodwuletniej wówczas tajemniczej Dagny Juel (1967-1901) – na krótko przed jej dramatyczną śmiercią w Tiflis. To, że autorem nowoodkrytego portretu jest właśnie Wyspiański, udowodniła dopiero w 2003 roku doktorantka Aleksandra Sawicka, obecnie zamieszkała w Oslo.

Prace nad zorganizowaniem „mszy żałobnej” (Totenmesse) dla trzech wielkich twórców trwały kilka lat, jak powiedział główny konserwator – historyk sztuki dr Łukasz Kossowski, współinicjator wystawy, obok Ambasadora RP w Oslo, Lecha Sokoła. Kossowski zorganizował jak dotąd wiele prestiżowych ekspozycji, m.in. „Pejzaże Wojciecha Weissa” – jego doktorat został zresztą poświęcony dziełom Weissa właśnie. W przygotowaniu prezentacji i późniejszej o rok ekspozycji w Muzeum Muncha w Oslo brała także udział Magdalena Ufnalewska – Godzimirska (ur. 1958). Jako konserwator odpowiedzialna była za nadzór nad dziełami Muncha w czasie trwania wystawy oraz za organizację ich transportu między muzeami. Godzimirska - absolwentka Wydziału Konserwacji warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, pracuje w Muzeum Edwarda Muncha od 1987 r., obecnie kierując pracownią konserwacji papieru, odpowiedzialną za zbiór grafiki i rysunku. Edvard Munch w  testamencie przekazał swoje zbiory, składające się z ponad 1100 obrazów i prawie 20 000 dzieł na papierze, miastu Oslo. Jednym z najważniejszych jego obrazów jest obraz „Krzyk”, skradziony razem z innym, „Madonną”, z Muzeum Muncha w 2004 r. Po odzyskaniu obu dzieł w 2006 roku zostały one poddane gruntownej konserwacji, w której uczestniczyła także, jako kierownik pracowni konserwacji papieru, Magdalena Ufnalewska-Godzimirska.

Nie, zorganizowanie wystawy nie było łatwe. Mieszczące się na warszawskiej Starówce Muzeum Literatury nie spełniało wymagań ani w kwestii oświetlenia, ani systemów alarmowych. Na samo tylko ubezpieczenie dzieł Muncha z muzeum w Oslo trzeba było wyłożyć 13 milionów dolarów. Polski rząd, miasto Warszawa i życzliwi sponsorzy zdołali uzbierać potrzebną sumę i jedno z najważniejszych wydarzeń artystycznych roku 1995 mogło się urzeczywistnić. Wystawa spotkała się w Polsce z fantastycznym przyjęciem. Gazety i czasopisma poświęciły „Totenmesse” wiele uwagi, przypomniały również myśl artystyczną i tendencje panujące u progu XX wieku w Europie Środkowej i Północnej. Tendencje te swój najpełniejszy wyraz znalazły na północy kontynentu – u Muncha, Strindberga i do pewnego stopnia Ibsena. Powyższe kwestie poruszono również na międzynarodowym seminarium, zorganizowanym w Warszawie w związku z ekspozycją. Wśród norweskich prelegentów znaleźli się: ówczesny główny konserwator Arne Eggum (późniejszy dyrektor Muzeum Muncha w Oslo) oraz mgr Jan Brodal z Uniwersytetu w Tromsř. Ambasador RP w Norwegii, dr Lech Sokół, wygłosił wykład o Małym Eyolfie, Ibsena.

Tytuł wystawy zaczerpnięto z eseju Przybyszewskiego Totenmesse (po raz pierwszy przy tej okazji przetłumaczonego z niemieckiego na polski), zawierającego elementy „wizji” człowieka, charakterystycznej dla ekspresjonizmu, którą odnajdziemy w obrazach Muncha z tego okresu, takich jak Krzyk i Madonna.

Nowym dyrektorem  Munch-museet od 1 lipca 2010 roku został wielce znany w Norwegii saksofonista, klarnecista  po Konserwatorium Muzycznym w Oslo, Chicago, Kopenhadze,   były szef  Den Nye Opera i Bergen (Nowej Opery w Bergen)  -  Stein Olav Henrichsen (1954-). W jednym z wywiadów stwierdził, że czuje się bardziej europejczykiem niż Norwegiem i jest oczywiście za wstąpieniem Norwegii do EU.

Wśród multum książek, wydanych na świecie, omawiających twórczość Muncha, należy  jeszcze wspomnieć o pięknym dziele autorstwa Marit Lande „Munch for barn” – „Munch dla dzieci”  ilustrowanej malarstwem twórcy „Krzyku”. Ukazała się ona w wydawnictwie Sem & Stenersen w 2010 roku.  Munch jest bezsprzecznie jednym z największych malarzy świata, malarzy samotników, którzy łamią w swej sztuce zastane konwencje. W swych obrazach wprowadza on kolor sugestywny, deformuje przestrzeń, streszcza postać ludzką do płaskiej sylwetki; a w jasną plamę twarzy wpisuje lęk. Weiss podąża w ślad za nim, lecz jego sztuka, wówczas w pełni już dojrzała, z innych wyrasta korzeni i do innych nawiązuje wzorów.

W 2010 roku w Muzeum Vigelanda w Oslo odbyła sie wystawa pt. ”Na ścieżkach duszy” (pokazywana także w Muzeum Narodowym w Krakowie, gdzie otrzymała w mediach bardzo dobre krytyki), która prezentowała powstałe na przełomie XIX i XX wieku rzeźby 11 polskich twórców, m.in. Xawerego Dunikowskiego (1875-1964), Bolesława Biegasa (1877-1954), Wacława Szymanowskiego (1859-1930). Ciężar tego ostatniego przypomina fontannę w Parku Vigelanda. Śmiem twierdzić, że ważnym źródłem inspiracji był dla młodego i nieznanego jeszcze wówczas Gustava Vigelanda (1869-1943) właśnie Szymanowski. Kontakty Vigelanda z Polską związane są z osobą Stanisława Przybyszewskiego (1868-1927). Przybyszewski w latach 90-tych XIX wieku obracał się w kręgach słynnego berlińskiego towarzystwa artystycznego, skupionego wokół kawiarni Zum Schwarzen Ferkel (Pod Czarnym Prosiakiem), tam spotkał Edvarda Muncha i Augusta Strindberga. Mniej znanym elementem biografii polskiego artysty jest jego przyjaźń z Gustavem Vigelandem. Vigeland wyrzeźbił w brązie fascynującą maskę Przybyszewskiego, którą można podziwiać w Muzeum Muncha. Przybyszewski był pierwszym krytykiem, który w europejskiej prasie publikował artykuły poświęcone norweskiemu malarzowi i rzeźbiarzowi.

ROZDZIAŁ Z KSIĄŻKI: “Sercem w dwóch krajach”, wydanej  w 2012 roku przez FISO. 

Janina Januszewska-Skreiberg

janinajs@getmail.no

 


  ROK  LUTOSŁAWSKIEGO W NORWEGII

W sobotę 6.04.2013 odbył się koncert w Arendal Kulturhus w wykonaniu znanej pianistki Małgorzaty Jaworskiej z okazji Roku Witolda Lutosławskiego. Recital został zorganizowany przez Musikkens Venner przy finansowym wsparciu Kulturrĺdet.   Pianistka  obchodziła też  100 – lecie urodzin wielkiego polskiego kompozytora w Polsce, grając recital w marcu w Krakowie.


 

  

                                                 

                                                                                                            

                                                                                                           

                                                                                                           


 

 

 Nadesłane 19-3-2013 (przepraszamy za słabą jakość kopii)


LUTOSŁAWSKI W KONSERTHUSET W OSLO

Janina Januszewska-Skreiberg

Uroczystą galę, 18 kwietnia br., w ramach Roku Lutosławskiego ustanowionego przez UNESCO, w Oslo Konserthus otworzy kompozycja Arne Nordheima (1931-2010) Adieu, napisana pośmiertnie jako wspomnienie dla swojego kolegi i przyjaciela, w 1994 roku. Natomiast światowej sławy wiolonczelista norweski, Truls Mřrk odegra jedno z arcydzieł Maestro, Koncert Wiolonczelowy – 1969-70, skomponowany przez naszego Ambasadora Kultury Polskiej specjalnie dla Mścisława Roztropowicza, obrazujący konflikt między jednostką (solista) a zbiorowością (orkiestra) – którym sam Maestro dyrygował, także ze slawnym Trulsem Mřrkiem jako solistą, w 1990 roku. Był to ostatni występ kompozytora przy pulpicie, właśnie w Oslo.  

 

(Możliwe jest otrzymanie biletów ulgowych, przy zgłoszeniu przynajmniej 10 osób. 15 minut przed koncertem mozna je nabyc nawet za 100 koron!)

 

W ramach obchodów, już 7 kwietnia zagra w Konserthuset utalentowana absolwentka zarówno Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, jak Musikkhřyskole i Oslo, pianistka Aleksandra Soboń. Zaprezentuje Witolda Lutosławskiego - Sonatę na fortepian oraz Bukolik nr 5, dalej Preludia taneczne na klarnet i fortepian (w duecie z amerykańskim klarnecistą Emilio Borghesanem), Fryderyka Chopina - Scherzo h-moll i Mazurka C-dur op.24. W ramach koncertu zorganizowana zostanie gala rozdania nagród z tytułu wyborów Wybitny Polak w Norwegii. Na scenie pojawi się również bardzo znany norweski artysta Lenny Kittilsen.

 

A więc, do zobaczenia na tych ekskluzywnych wieczorach w Oslo !

 

Dla zainteresowanych: www.oslofilharmonien.no

 

Janina Januszewska-Skreiberg

janinajs@getmail.no

 

 


W Nowym Jorku w NOWYM DZIENNIKU – POLISH DAILY NEVS ukazał się w dziale HISTORIA (sobota-niedziela 26-27 stycznia 2013 r.) sążnisty artykuł (dwie strony) pióra Janiny Januszewskiej-Skreiberg pt: “100-lecie urodzin Witolda Lutosławskiego. żYCIE BEZ MUZYKI BYŁOBY POMYŁKąwww.dziennik.com   

 ______________________

 Janina Januszewska-Skreiberg o I.J.Paderewskim:

Opublikowano: Piątek 16 listopada 2012    -   NOWY YORK, “nowy dziennik – POLISH DAILY NEWS”.

 

Paderewski i sprawa polska

 


 

ROK 2013 OGŁOSZONY PRZEZ UNESCO ROKIEM LUTOSŁAWSKIEGO

 

100 - lecie urodzin kompozytora     (więcej ... )

(NB! - Utwory Lutoslawskiego beda grane w kwietniu w Filharmonii Narodowej w Oslo )

TOWARZYSTWO im. Witolda Lutosłwskiego, na 100-lecie urodzin Maestro wydało przepiękny, wspaniały album pt. “Lutosławski 1913-2013”. To pierwszy album poświęcony swojemu patronowi. Jest w nim zamieszczona prywatna korespondencja, rodzinne albumy ze zdjęciami. Jest to po prostu wędrówka przez jego biografię ścieżkami mało uczęszczanymi, które czasami prowadzą przez zakamarki dotychczas nieodwiedzane. Tak więc ukazuje się wreszcie wydawnictwo pokazujące Witolda Lutosławskiego takiego, jakim był od lat najwczesniejszych do ostatnich, jakim zapamiętali najbliżsi przyjaciele, rodzina, z jakim mieli do czynienia entuzjaści młodsi o dwa pokolenia. Dotyczy dokumentacji jednego z największych polskich artystów naszej epoki.


Lutosławski a Norwegia

Ostatnia aktualizacja: 02-04-2013 // Witold Lutosławski, wielki polski kompozytor, dzielił swój czas między Polskę a Norwegię. Krążył między Polską a krainą fiordów – okresowo mieszkał w Norwegii, oczarowany jej przyrodą, ciszą i spokojem. Rok 2013 został ogłoszony przez UNESCO Rokiem Lutosławskiego.

Poniższy tekst autorstwa Janiny Januszewskiej-Skreiberg to zredagowany i uzupełniony przez Autorkę rozdział "Lutoslawski. Nordheim” z książki wydanej w 2013 roku pt. “Sercem w dwóch krajach”, opartej na napisanej wcześniej po norwesku „Med hjertet i to land”.

Korespondencja z Oslo

Janina Januszewska-Skreiberg

(Więcej na stronie internetowej Ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie) 


Prof. Edward Olszewski - autor ksiażki "Polacy w Norwegii 1940 - 2010", otrzymał w styczniu 2013 roku za tą monografię Wyróżnienie Naukowe Lubelszczyzny.

Wcześniej otrzymał Dyplom Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. 

Na zdjęciu Mnister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Prof. Barbara Kudrycka wręcza dyplom Prof. Edwardowi Olszewskiemu w dniu 19 grudnia 2012 r. na Zamku Królewskim w Warszawie.

  

Laureatka konkursu "Wybitny Polak w Norwegii - 2013" 

Małgorzata Jaworska 

w monografii o jej działalności.

                (więcej ...)

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kwartalnik AKCENT nr. 3 / 2012

Prof. Edward Olszewski POMOST DLA SERC

 


Artykuł napisany z myślą o naszym Święcie Narodowym 11 listopada:

(artykuł został opublikowany w Przeglądzie Polskim w NY)

 Ignacy Jan Paderewski (1860-1941) – 152 rocznica urodzin, 

71 rocznica śmierci.

 

 Janina Januszewska-Skreibeg

      

 

 

            

    Może z czasem wyrobię sobie niezgorsze imię i uznanie.

      Podwójnie tego pragnę, dla siebie, rodziny, dla kraju.

      Chciałbym szczerze mu służyć – wszak nie tylko

      Mieszkając nad Wisłą można być Ojczyźnie użytecznym.

                 

                Ignacy Jan Paderewski

 

9 i 11 listopada zbiegają się tak blisko, że można z okazji Święta Państwowego omówić także postać jednego z twórców odrodzenia porozbiorowego – Ignacego Jana Paderewskiego. Wraz z Piłsudskim i Dmowskim, ogromem swoich starań doprowadzili oni do wskrzeszenia niepodległej Polski po ponad wieku jej braku na mapie świata. Sam Paderewski został też Premierem i Ministrem Spraw Zagranicznych, a jego rząd był pierwszym rządem polskim uznanym zarówno w kraju, jak i za granicą. W roku 1919, jako przedstawiciel Polski podpisał wersalski traktat pokojowy.

                                                                                                    

Ignacy Jan Paderewski jest jedną z najwybitniejszych i najważniejszych postaci w historii Polski. Jego wielotorowa działalność jako kompozytora i pianisty, a zarazem polityka, wielkiego męża stanu czy wreszcie hojnego filantropa wyróżniała go spośród grona największych osobowości świata kultury i polityki pierwszej połowy ubiegłego wieku nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

 

6 listopada 1860 roku w Kuryłówce na Podolu, na kresach dawnej Rzeczpospolitej, przychodzi na świat  Ignacy Jan Paderewski. Po latach osiedlił się na krótko w Kąśnej Dolnej, na południu Polski w okolicach Tarnowa. To tam po dziś dzień stoi dworek artysty, w którym corocznie odbywają się festiwale poświęcone jego muzyce. W latach młodości domem Paderewskiego była Warszawa. Tam studiował i był pedagogiem w Instytucie Muzycznym.

W 1882 roku rozpoczyna studia w Berlinie, które z przerwami będzie kontynuować do roku 1884; podczas studiów poznaje wielu wybitnych postaci tej epoki: R. Straussa, A. Rubinsteina, J. Joachima i innych. Ich indywidualności artystyczne wywierają  na nim głębokie wrażenie; Paderewski nawiązuje współpracę ze swym wydawcą – firma Ed. Bote und G.Bock. Mieszkał też w Wiedniu, Strasburgu i Paryżu, oddając się w głównej mierze komponowaniu. I tu również nawiązał wiele znajomości i przyjaźni. Obracał się w środowisku wybitnych artystów takich jak: Charles Gounod, Eduard Lalo, Pablo de Sarasate, Camille Saint-Saens.

Najważniejszą przystanią w długim życiu Paderewskiego była Szwajcaria, której mieszkańcy z dumą „adoptowali” polskiego artystę, przyznając mu honorowe obywatelstwo.  Paderewski wysoko ceniony jako pianista i kompozytor, zyskał także poważanie i szacunek za swoją pełną poświęcenia działaność patriotyczną. Był honorowym obywatelem wielu miast polskich i obcych oraz doktorem Honoris Causa dwunastu uniwersytetów. Określany był przez swoich współczesnych mianem najwspanialszego pianisty od czasów Liszta. Jego kariera pianistyczna trwała ponad 50 lat. 4 października 1884 roku dał wspólny koncert z wybitną aktorką Heleną Modrzejewską, która służyła  pianiście radą i pomocą, i której  udział w koncercie gwarantował nie tylko artystyczny i finansowy sukces, ale również obecność najlepszej publiczności. W tym też roku większość czasu Paderewski poświęca komponowaniu; za namową Tytusa Chałubińskiego – lekarza i przyrodnika, badacza kultury ludowej – wędruje po wsiach tatrzańskich, poznaje miejscowy folklor i notuje melodie goralskie; jesienią artysta wyjeżdża do Wiednia, by doskonalić technikę pianistyczną i rozszerzać repertuar w klasie Teodora Leszetyckiego.

 

Od chwili debiutu w paryskiej Salle  Erard w marcu 1888 roku artysta był powszechnie znany i podziwiany. Paryż okrzyknął go największym po Chopinie, Londyn podzielił ten entuzjazm, natomiast pierwsze turnče amerykańskie w 1891 przypieczętowało światową sławę Paderewskiego. Koronowane głowy Europy zjawiały się na jego publicznych występach; wielokrotnie też grał Maestro dla brytyjskiej królowej Wiktorii podczas prywatnych koncertów. Mapa jego wyśmienitych występów obejmowała kraje całej Europy, obydwu Ameryk i Południowej Afryki, a także Australię, Nową Zelandię, Hawaje. Polski pianista stał się niezrównaną „gwiazdą”, wirtuozem najbardziej uwielbianym w swej epoce, a jego kunszt  podziwiany jest do dziś!

 

Ignacy Jan Paderewski był nie tylko utalentowanym kompozytorem i pianistą, ale także ofiarnym i skutecznym działaczem społecznym, politykiem działającym na rzecz Ojczyzny w najcięższym dla niej okresie niewoli i zagrożonej niepodległości. Jednak do polityki zawsze odnosił się z pozycji artysty, zwracając uwagę na jej moralny sens, formę, styl, język.

Urodzony na Podolu wchłonął bogatą tradycję wyzwoleńczych powstań narodowych, a także pejzaż, barwę i dźwięk polskich kresów wschodnich, gdzie przez wieki współżyły ze sobą kultury: polska, ukraińska, żydowska i cygańska. Był świadomym dziedzicem romantycznej idei niepodległości Polski w dawnych granicach Rzeczypospolitej. Ludy, które szanowały swoją tożsamość narodową w tych granicach, chciał jednoczyć w unię – wzorem federacji amerykańskiej. W czasie zaborów – Polska była podzielona w latach 1795-1918 między trzy zaborcze mocarstwa (Rosję, Austrię, Prusy)  – Paderewski podtrzymywał Rodaków na duchu. Wielki mąż stanu, przyjaciel artystów, pisarzy, polityków skierował wszystkie swe działania na rzecz przywrócenia niepodległości Ojczyzny.

 

Od wybuchu I wojny światowej Paderewski stoi na czele  Komitetu Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce z siedzibą w Vevey w Szwajcarii, któremu przekazuje honoraria z koncertów na terenie Stanów Zjednoczonych; agituje, pisze listy i memoriały wspierające dążenia Polski do odzyskania niepodległości, całkowicie utraconej w 1795 roku, w wyniku zaborów. 22 lutego 1916 roku artysta gra w Waszyngtonie na przyjęciu w Białym Domu w obecności Prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa Woodrowa Wilsona.

W 1917 roku Paderewski sporządza dla tegoż Prezydenta memoriał na temat Polski i konieczności uczynienia jej suwerennym krajem z wolnym dostępem do morza; nakłania Wilsona do wygłoszenia w Senacie Stanów Zjednoczonych wiekopomnych słów: „Wszyscy politycy są zgodni, iż powinna istnieć niepodległa, zjednoczona Polska”. W tymże roku zabiegał o utworzenie i wyszkolenie Armii Polskiej.    

Nasza Ojczyzna zawdzięcza mu też – i tu ciekawostka – Hotel Bristol, ten który się mieści na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Karowej, tuż przy kościele ss. Wizytek w Warszawie;  kamień węgielny wmurowano w kwietniu 1899 roku,  w listopadzie 1901 roku miały miejsce uroczystości związane z otwarciem Hotelu Bristol – równo  111 lat temu. Ten luksusowy gmach  stanął na działce, ktorej właścicielami byli trzej wspólnicy: Ignacy Jan Paderewski, kompozytor, wybitny pianista i późniejszy premier Polski, Stanisław Roszkowski oraz Edmund Zaręba. 

Mam nadzieję, że czytelników zaciekawi jeszcze to, że światowej sławy polska tancerka, aktorka, piosenkarka, choreograf – Loda Halama (20.07.1911-13.07.1996), zawsze podkreślała, że swój pierwszy , wielki europejski sukces zawdzięcza przychylności Ignacego  Paderewskiego, który zaprotegował ją u znanego impresaria. Dzięki niemu wystąpiła ona w  w paryskim Vieux Colombier. Występ ten otworzył jej drogę na inne europejskie i światowe sceny  w Nowym Yorku i Chicago, Londynie, Niemczech, Japonii, Skandynawii i na Łotwie.          

Jej niepohamowany temperament połączony z talentem, buhal jak wulkan. Gdyby żyła obchodziła by dzisiaj 101.  rocznicę swoich urodzin.

Dla mnie jej osoba wiąże się z miłym epizodem osobistym, kiedy to dostałam od niej z okazji wspólnego zwiedzania kopalni, okolicznościową pamiątkę, jaką właśnie otrzymała od górników w Wieliczce. Pamiątka ta przedstawia górnika w hełmie obok bryłki prawdziwej, białej soli - i teraz stoi u mnie na fortepianie.

To tak na marginesie. Powróćmy jednak do naszego wielkiego Polaka.

Paderewski współfinansował budowę ważnych gmachów użyteczności publicznej, nie tylko  wyżej wymieniony Bristol, ale także Filharmonię Warszawską, w której 5 listopada 1901 roku wystąpił na koncercie inauguracyjnym. Cyprian Kamil Norwid powiedział kiedyś to tak: „Przeszłość jest to dziś, tylko cokolwiek dalej”.  

 

10 czerwca 1921 roku Ignacy Jan Paderewski zrezygnował z funkcji Delegata Rzeczypospolitej do Ligii Narodów i wycofał się z życia politycznego, powracając do sztuki. Od czasu do czasu zabierał głos w sprawach publiczych, demaskując m.in. zbrodnie hitlerowskie i stalinowskie w latach trzydziestych. Koncertował, a część dochodów z recitali pianiastycznych przeznaczał na cele harytatywne. 28 czerwca 1933 roku dał wielki koncert w Paryżu na rzecz intelektualistów żydowskich, ofiar hitlerowskich prześladowań w międzywojennych Niemczech. Paderewski stawał często w obronie ludzi prześladowanych za poglądy polityczne. W swojej siedzibie  w Morges w Szwajcarii stworzył koalicję autorytetów politycznych, walczących o przestrzeganie zasad demokracji parlamentarnej w Polsce. Koalicja ta, funkcjonująca w latach 1936-1939, była podstawą polskigo rządu emigracyjnego utworzonego przez generała Władyslawa Sikorskiego po napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku.

 

Schorowany i zmęczony Maestro dramatycznie przeżywał tragedię wrześniową swego Narodu. Wspierał finansowo i moralnie dziłalność rządu generała Sikorskiego na francuskiej i angielskiej ziemi. Powrócil do polityki, przyjmując na prośbę gen. Sikorskiego i prezydenta Władysława Raczkiewicza funkcję przewodniczącego Rady Narodowej RP – polskiego parlamentu na emigracji. Funkcję tę sprawował  do stycznia 1940 roku, do swej śmierci.

29 czerwca 1941 roku Ignacy Jan Paderewski umiera na zapalenie płuc w Nowym Yorku. Do ostatnich dni swego żywota był na służbie Rzeczpospolitej. Jego niepospolita szlachetność nie była reklamiarską manierą czy pustym gestem. Tym różnił się od wielu polityków, że nie lubił intryg, przywdziewania maski mającej ukryć autentyczne wzruszenia i poglądy. Był zawsze lojalny wobec swych przyjaciół i przeciwników. Był  człowiekiem niebywale pracowitym i sumiennym. Pamięć o nim pozostanie w nas  i w naszych sercach na zawsze i przetrwa na wieki.

 

Janina Januszewska-Skreiberg

  janinajs@getmail.no


Miesięcznik Odra 5/2012 o książce Janiny Januszewskiej-Skreiberg  "Sercem w dwóch krajach" 

                        


 

Promocja książki Janiny Januszewskiej-Skreiberg

 Zapowiedź promocji - zobacz film na You Tube

 

26 stycznia br.w Ambasadzie RP  w Oslo miała miejsce promocja książki 

 

"Sercem w dwóch krajach. Norwesko-polskie pejzaże kulturalne"  

Janiny Januszewskiej-Skreiberg 

 

To okolicznościowe spotkanie otworzył J.E.Ambasador RP w Norwegii - Wojciech L. Kolańczyk - a promocję poprowadzili prof. Nina Witoszek i reż. Piotr Chołodziński. 


Po spotkaniu z Autorką książki odbył się koncert norweskiej i polskiej muzyki klasycznej w wykonaniu  Małgorzaty Jaworskiej, Małgorzaty Milewskiej Sundberg i Helge Iberga
orazkoncert grupy muzycznej "Medical salon orchestra".

 

    TV Polonia 24 w wiadomościach wieczornych w dniu 9 lutego 2012 r. poinformowała o promocji książki "Sercem w dwóch krajach" Janiny Januszewskiej-Skreiberg. Ambasador RP w Krókestwie Norwegii, Wojciech L. Kolańczyk podkreślił znaczenie tej pozycji wydawniczej dla poznania norwesko-polskich powiązań kulturowych.

   (proszę "kliknąć" na zdjęciu i trakcie wiadomości podana będzie informacja o promocji)

 

 

Link do reportażu Piotra Kuzińskiego o ksiażce Janiny Januszewskiej-Skreiberg 
http://youtu.be/ZVF0pt5JolI

Link do video na nportal.no  http://www.nportal.no/news/gallery/51/sercem-w-dwoch-krajach

                Tekst z z Ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie   (tekst w formacie PDF - tutaj)

                Klub Polski w Norwegii o książce Janiny Januszewskiej-Skreiberg. 

                nportel.no o książce "Sercem w dwóch krajach" 

Relacja z promocji:

Relacja z promocji niezwykłej książki nieprzeciętnej osoby o romansie kulturowym, która odbyła się 26 stycznia 2012 r. o godzinie 18:00 w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Oslo

Autor: Katarzyna Suś

Spotkania z osobami, które na stałe wpisały się do historii Polski pełne są emocji i swoistego uroczystego namaszczenia. Szczególnie wzruszające są gdy dotyczą osób, które wpisały się na stałe nie tylko do naszej – rodzimej historii – ale również do historii innych narodów.


A gdy taka uroczystość odbywa się nie gdzie indziej jak w Ambasadzie, w otoczeniu osób mogących pochwalić się nie lada osiągnięciami jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, wówczas takie spotkanie urasta do niespotykanej wręcz rangi zapierającej dech w piersiach.

Pani Janina Januszewska-Skreiberg, która budzi podziw nie tylko po stronie Polskiej jak również Norweskiej jest osobą naprawdę niezwykłą. Jej spokój ducha, uśmiech oraz pozytywne nastawienie do wszystkich wokół sprawiły, że atmosfera spotkania była o wiele bardziej rodzinna niż oficjalna. Śmiało można by rzec, że Pani Janina może zjednać sobie każdego w swoim otoczeniu – nic zatem dziwnego, że znajomi i przyjaciele otwarcie mówią, że ma ona „serce jak stodoła”. I czuć jej dobroć w każdym jej geście, spojrzeniu i uśmiechu. Nie dziwi również fakt, że zna ona większość polskiej  i norweskiej elity kulturalnej zarówno w Polsce jak i Kraju fiordow.  

Na uroczystość w Ambasadzie Rzeczypospolitej w Oslo przybyli licznie zarowno przedstawiciele życia kulturalnego Norwegii,   przyjaciele autorki jak również fani. Była tu znacząca elita, nie tylko Polska. Wystarczy wspomnieć wśród obecnych takie osoby jak profesor Nina Witoszek, pisarz i dziennikarz - Jahn Otto Johansen, Jan Erik Holst - redaktor naczelny Norweskiego InstytutuFilmowego  kurator Muzeum Narodowego w Oslo -  Małgorzata Basińska, czy reżyser teatralny Piotr Chołodziński.

Spotkanie rozpoczął w/w  Piotr Chołodziński wraz z ambasadorem Wojciechem Ludwikiem Kolańczykiem. Jak na reżysera teatralnego przystało Pan Piotr zbudował intrygujący
i budzący zaciekawienie show:

Ambasador:„Dziś nie jesteśmy w ambasadzie, ale na sali porodowej. Obecni tutaj Państwo świadkowie i przyjaciele rodziny, muzycy, oczywiście Matka Polka rodzicielka i dziecko. Dorodne duże urodzone po przenoszonej ciąży.”

Piotr Chołodziński: „[…]Jest mi niezmiernie miło zainicjować książkę, która nie jest książką o zbieraczach truskawek tylko o kulturze. Cieszę się bardzo, że tak liczne grono przyszło na promocje książki Pani. Janiny J. S, która od wielu, wielu lat mieszka i pisze w norwegi, od ponad 40, jest entuzjastką kultury polskiej i kultury norweskiej i dokładnie notuje jest taką kronikarką. Notuje wszystkie zdarzenia, które zaszły w Polsce i na terenie Norwegii i odwrotnie,  Norweskie na terenie Polski. Chciałbym naszą autorkę, która tak hołduje polskim tradycjom przywitać w bardzo taki polski sposób”

Pani Janina pojawiła się na sali w stroju łowickim.  Została przywitana zgodnie z tradycją naszej Ojczyzny – chlebem i solą. 

Kolejnym punktem programu było wystąpienie, prowadzącej ten uroczysty wieczór „Pani Profesor ze strony 193” , czyli niezwykle cenionej w Norwegii profesor Niny Witoszek. Jej mowa nie była wolna od emocji. Była ona zresztą wręcz namacalna na sali, budząc wyraźne skojarzenia z wspomnianą wcześniej salą porodową. Było napięcie, radosne oczekiwanie i pragnienie, by wreszcie potrzymać chociaż to niecodzienne dzieło literatury polskiej i norweskiej. Z tłumu raz po raz dało się słyszeć szepty, kiedy wreszcie będzie można dotknąć tej książki. 

Profesor Nina Witoszek „Umberto Eco: zapytany przez telewizje BBC, co jest nadzieją kultury europejskiej odpowiedział cultral promiscuity, czyli, tłumacząc dosłownie- kulturowe stosunki pozamałżeńskie. Albo – bardziej elegancko -  nieustający romans kultur. Książka Janiny, która dzisiaj celebrujemy jest nie tylko wiernym zapisem, rejestracją tych romansów, jest wielką akcją ratunkową która ocala od zapomnienia wielkie i małe polskie i norweskie nazwiska: poetów, tłumaczy, filmowców, reżyserów, kompozytorów, myślicieli, twórców polsko-norweskich festiwali i wydarzeń, i  ludzi o których mało wiemy a powinniśmy znać. W moim romansowym kontekście - Sercem w dwóch krajach jest księgą, która opowiada kto kogo uwiódł: dowiadujemy sie że Grotowski zaczarował świetną norweską aktorkę Juni Dahr, Wisława Szymborska omotała Garbarka, który zainspirowany jej poezją nagrał album In Praise of A Dream, a Ibsen urzeczył ukochanego poety autorki, Jana Twardowskiego, który napisał wiersz „Na setną rocznicę urodzin pisarza: Jakże Cię cenie Panie Ibsenie, Nie fruwaj w obłokach, Porzuć zaświaty, Zstąp na Ziemie, I pisz tu dalej dramaty”.

Janina J. Skreiberg jest unikalną, niezmordowaną archiwistką polskich i norweskich cnót
i dokonań, ale jest też kobietą niemożliwą. Dlaczego niemożliwą – dlatego, że zaprzecza stereotypowi polskiego kotła w piekle – jedynego kotła którego nie musi pilnować Lucyfer, bo Polacy sami ściągają w dół tych, którym udaje sie wyczołgać ze smoły. Janina wyciąga wszystkich ze smoły, bo ma serce wielkie jak stodoła.

Ale Janina jest też niemożliwa bo, jak wszyscy wiedzą,  nie daje ludziom spokoju – każe im ciągle  opowiadać gdzie, co i kiedy napisali, powiedzieli, jakie nagrody wygrali, co będą wystawiać albo filmować i kiedy.  I to jest czasem trudne, szczególnie wtedy gdy człowiek najchętniej by zapomniał co też powiedział lub napisał, bo Bogiem a prawdą nie zawsze jest się czym chwalić. Najlepszym dowodem szczodrości  Janiny jest wzruszająca pomoc, którą udzielała wielkiemu polskiemu astrofizykowi, Jerzemu Wasiutyńskiemu w ostatnich latach jego życia. Wasiutyński był dla mnie wielka zagadką: nie wiadomo czy geniusz czy szaleniec, próbujący wprowadzić równanie, które udowadnia matematycznie istnienie Boga. Dla Janeczki geniusz czy wariat, nie miało znaczenia, przynosiła mu książki, prasę, słodycze z Polski, rozpraszała jego gigantyczna samotność. Za to – za jej wielkie serce które romansuje niezmordowanie z Polską w Norwegi i Norwegią w Polsce – należy się Janeczce hołd od nas wszystkich.


Najlepszym, komentarzem książki Janiny jest śliczna rosyjska piosenka napisana przez Izaka Dunajewskiego w 1934: Serce……Spasiba serce, szto Ty umiejesz tak
lubić”

Bolszoj spasiba- podziękowała Janina Januszewska-Skreiberg

 

Zarówno w głosie Pani profesor jak i w oczach Autorki nie zabrakło emocji. Piosenka wzruszyła wszystkich wokół.  Nawet także w głosie drugiego sekretarza, attache kulturalnego Aureliusza Właź – zapowiadającego kolejny punkt programu – koncert. 

Program muzyczny również był na najwyższym poziomie.

Małgorzata Jaworska – fortepian
   
1. Thomas  D.A. Tellefsen      -    Mazurek A – dur  op. 1  nr 1
   
2. Fryderyk Chopin                 -    Walc cis – moll op. 64 nr 2
   
3. Edvard Grieg                       -    Bryllupsdag pĺ Troldhaugen op. 65 nr 6

Małgorzata Milewska Sundberg, harp solo
    Henrik Řdegaard                    -  Antiphona III "ExultateDeo" for harp solo
    Fryderyk Chopin                    -  Prelude in A Major No.4, Op.28, Prelude in E Minor No.7, Op.28
    Rolf Lřvland                          -  Nocturne Lyrics:PetterSkavlan

Pani Małgorzata Jaworska ujęła słuchaczy trzema utworami fortepianowymi, w tym Fryderyka Chopina. Równie wzruszający był utwór Helge Iberg, będący wariacją zatytułowaną „Ty jesteś wszystkim”. Jego wystąpienie poprzedziło wzruszające przemówienie skierowane przede wszystkim do Janiny Januszewskiej-Skreiberg. Było to niezwykle poruszające. Kolejnym muzycznym elementem było wystąpienie doskonałej harfistki Małgorzaty Milewskiej Sundberg. I tutaj również wystąpienie poprzedzone było podziękowaniami dla Autorki, za to że „walczyła”. Gdy wydawało się, że koncert został zakończony Pani Małgorzata przygotowała niespodziankę, mianowicie występ wraz z Ambasadorem RP. Pan Ambasador towarzyszył harfistce na gitarze strunowej. Było to niezwykle przejmujące wystąpienie, które poruszyłoby nawet najtwardsze serca. Następnie na scenę wkroczyła kurator Muzeum Narodowego w Oslo - Małgorzata Basińska, która również wypowiedziała kilka ciepłych słów pod adresem Autorki prezentowanej książki – podziękowała także  za  darowanie prywatnych  dzieł swoich temuż Muzeum Narodowemu.

 

Sama autorka, Janina Januszewska-Skreiberg, w uznaniu zasług w propagowaniu sztuki
 i kultury polskiej została wyróżniona wieloma nagrodami i odznaczeniami.Janina Januszewska - Skreiberg posiada prace wybitnych polskich artystów m.in: Magdaleny Abakanowicz, Władysława Hasiora, Ryszarda Warsińskiego, Zdzisława Beksińskiego. Wybrane prace tych właśnie artystów Janina Januszewska - Skreiberg pragnie donować  Muzeum  Narodowemu w Oslo i  Muzeum Narodowemu w Warszawie, o czym  poinformowała  w swojej książce czytelników „Sercem w dwóch krajach”.
   
Soczystą, wielce chwalebną mowę wygłosił konsul ambasady Polskiej na terenie Królestwa Norwegii Marcin Spyrka –  i tak z marszu  „został wywołany do odpowiedzi”, podczas której podzielił się swoimi wrażeniami na temat książki – „Sercem w dwóch krajach. Norwesko-polskie pejzaże kulturalne" -  którą przeczytał w trzy dni. Wielokrotnie podkreślał jak istotna jest ta książka dla kultury tak polskiej jak i norweskiej. Mówił w sposób piękny, pełen emocji i szacunku. Skupił się przede wszystkim na części poświęconej kinu, która sądząc po tonie głosu niezwykle go poruszyła. 

Występ zwieńczyło wystąpienie niecodziennej grupy muzycznej złożonej z … lekarzy. Dr Benta von der Lippe to kapela autentycznie medyczna, choć słuchając ich muzyki, można by pomyśleć, że minęli się z powołaniem.

 

Po zakończeniu części kulturalnej przyszła kolej na lampkę wina w miłej atmosferze. Tematem przewodnim rozmów była rzecz jasna prezentowana książka. Niektórzy z obecnych sami występowali na kartach powieści. Komentowano zatem kto znajduje się w książce, gdzie się znajduje, kogo zna, co powiedział. Były uśmiechy, niedowierzania, wszechobecna duma z Autorki i wzruszenie z powodu własnego wkładu w to niecodzienne kulturalne kompendium. 

 

Autorka oblegana przez przyjaciół i wielbicieli podpisywała swoją książkę, którą nabyli praktycznie wszyscy przybyli. Każdy z obecnych mógł liczyć na podpis, jak również ciepły uśmiech. Można było także liczyć na zdjęcie z Autorką oraz zamienienie kilku słów. I tutaj nie obyło się bez wzruszeń, uścisków i kilku ukradkowych łez. Ambasada zdawała się pękać w szwach od tłumu przybyłych gości – zarówno Polaków jak i Norwegów.

 

I tak oto powoli spotkanie dobiegło końca, a szczęśliwi posiadacze „Sercem w dwóch krajach. Norwesko-polskie pejzaże kulturalne" opuszczali Ambasadę zanurzeni w lekturze.

Książka „Sercem w dwóch krajach. Norwesko-polskie pejzaże kulturalne" jest już dostępna na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Znajduje się między innymi w sieciach Empik, Merlin.pl, Gandalf, Selker.pl, w księgarni Bolesława Prusa w Warszawie – gdzie  umieszczona jest chlubnie w oknie wystawowym tej prestiżowej księgarni.  Praktycznie można ją nabyć  w księgarniach na terenie całej Polski.

 

Planowane prezentacje książki w Warszawie tak na dziś zaplanowane są trzy: na Uniwersytecie, Wydział Skandynawistyki,   w Towarzystwie Polsko-Norweskim  20 kwietnia, ul. Bracka 5, godz. 17.30, w bibliotece miejskiej, ul. Przechodnia 2, 24 kwietnia, godz.17.30 . Kulminacynym punktem będzie  Ratusz Staromiejski w Gdańsku, 9 maja godz.18.00,  podczas  odbywającego się FPFF, w tym samym miejscu, w którym swego czasu miał promocję  swojego dzieła nasz Noblista Czesław Miłosz. Odbędzie się także prezentacja książki w Dęblinie, w ”Szkole Orląt” - Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych

 

W imieniu  autorki  książki  ”Sercem w dwóch krajach. Polsko-norweskie pejzaże kulturalne” i organizatorów, serdecznie zapraszam.  


 

Wycinki prasowe:

 

 

Dagbladet - Kultur - 30 stycznia 2012 r.:

 


 

 

W pierwszą rocznicę wyniesienia na ołtarze Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszko, odsłonięta została w kościele w Askim, w Parafii Wniebowzięcia N.M.P. tablica pamiątkowa ufundowana staraniem Związek Polaków w Norwegii.

W uroczystości, która miała miejsce w niedzielę 13-go listopada wzięli udział księża Parafii, Parafianie i zaproszeni goście. Na zdjęciu, w pierwszym rzędzie od lewej: Bogdan Kulas, v-prezes Związku, o. Piotr Pisarek, o.m.i. proboszcz Parafii, Mirosław Orzechowski, były min. edukacji, o. Gerard Filak, SS.CC. i Jerzy Jankowski, prezes Związku.


 


    Dom Polski w Bćrum na Facebook 

 


 


 

 

Zmarł Piotr Zamecznik (ur. 26 lutego 1945 r. w Zakopanem – zm. 5 listopada 2010 w Oslo)

 

Wspomina Janina Januszewska-Skreiberg.

 


14 września 2010 r . promocja norweskiej wersji ksiazki Jana Strękowskiego "Bohaterowie Europy" 

Tłumacz Gunnar Arneson - Wyd. Forlaget Press - norweski tytuł: Norge og Polen - en historie om solidaritet

Obchody Solidarnościowej rocznicy w Oslo uświetniła promocja w/w ksiażki połączona z wizytą Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza i przedstawicieli Senatu w czasie której nastąpiło też wręczenie pamiątkowych medali norweskim działaczom organizacji Solidaritet Norge-Polen znanych ze swojego zaangażowania na rzecz pomocy polskiemu społeczeństwu w trudnych czasach przed 30-tu laty.

Wśród gości wieczoru był ówczesny promier norweski Kĺre Willoch i wiele innych osób pamiętających pełne napięcia wydarzenia tamtych lat.

Na zdjęciach: Okładka norweskiego wydania promowanej książki - Ambasador RP w Norwegii witający Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza - premier Kĺre Willoch wspominający lata 80-te i Nagrodę Pokojową dla Lecha Wałęsy - przemawia były przewodniczący Solidaritet Norge-Polen Bjřrn Cato Funnemark -  tłumacz Gunnar Arneson. 

(ATo)


Polska emigracja do Norwegii na przestrzeni ostatnich 200 lat

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów nieba...

Tęskno mi, Panie...

C.K. Norwid Moja piosenka (II)

      W Lillehammer 4. września 2010 roku otwarta została wystawa poświęcona polskiej emigracji historycznej i współczesnej do Norwegii. Jest ona jednym z efektów współpracy pomiędzy Opplandsarkivet avd. Maihaugen w Lillehammer i Archiwum Państwowym w Krakowie w ramach Funduszu Wymiany Kulturalnej. 

 

Na fotografii zobaczyć można przemawiającego Radcę Ambasady RP w Norwegii, p. J. Domagalskiego, w tle M. Hosar – kierownik Opplandsarkivet, oraz 

M. Sokol-Rudowska – pracownik projektu        (Autor fotografii  T. Rudowski/Maihaugen)

    Otwarcie wystawy uświetnili: pan radca ambasady Józef Domagalski, Bjřrn Bering z ABM-Utvikling, a także wielu wspaniałych gości. O oprawę artystyczną otwarcia zadbali Morten Jostad i Marcin Kalinowski, czytając wiersze związane z Polską i polską emigracją.

    Na wystawie w Lillehammer można znaleźć wiele ciekawych informacji, między innymi o powstańcach, którzy uciekając przed represjami ze strony zaborców w XIX wieku trafili do Norwegii, o emigracji polskich Żydów, o polskich żołnierzach i robotnikach przymusowych z czasów II wojny światowej, a także o przedstawicielach współczesnej emigracji zarobkowej.

    Wystawa trwać będzie do 31. grudnia 2010 roku.

    W imieniu Opplandsarkivet avd. Maihaugen serdecznie zapraszam do zwiedzenia naszej wystawy.

Monika Sokół-Rudowska

Opplandsarkivet avd. Maihaugen


PREUS MUSEUM - et nasjonale museet for fotografi

Preus Museum w Horten jest norweskim muzeum fotografii znanym nie tylko z ekspozycji muzealnych, ale również z organizowanych wystaw, konkursów i spotkań dostępnych dla wszystkich interesujących się tą sztuką.

22 sierpnia br. zorganizowano "Dzień Fotografii 2010" połączone z sesjami plenerowymi, pokazami, spotkaniami ze znanymi fotografami oraz konkursem dla zawodowców i nowych adeptów tej sztuki przekazu. 

W tegorocznej prezentacji młodzch talentów odnotowane zostały dwie nasze Rodaczki - Julia Skorupska i Laura Amelia Zdunek, która otrzymała wyróżnienie jury konkursu.

Gratulujemy !


Młodzieżowa Orkiestra Kameralna z Ostrołęki zagości w Norwegii
por. mojanorwegia.pl 17.08.2010

 


Slaviske skatter - wystawa słowiańskich wyrobów artystycznych z okresu 600-1200 r. n.e.

Wystawa została otwarta w niedzielę 30-go maja 2010 w Centrum Historzycznym Midgard w Borre (pomiędzy Horten a Třnsberg). W uroczystości uczestniczyli wojewoda Per Eivind Johansen, dyrektor John Fredrik Wallace, kierowniczka Centrum Lena Fahre oraz Ambasador RP w Norwegii Wojciech Kolańczyk i dyrektor Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie Wojciech Brzeziński.

Joanna Ziółkowska i Anna Arnestad prezentowały zbiory nawiazując do historii z czasów Wikingów i ich kontaktów z mieszkańcami ziem słowiańskich.

Wystawa jest bardzo ciekawa i warta zwiedzenia - trwać będzie do 28-go września.

 


Związek Polaków we Fredrikstad informuje więcej na stronie Związku - http://www.zpf.no





Ilu nas ogląda ?